Polecany film
77 Godzin — film o dwóch nocach Iranu
Psychologiczny thriller Vahida Mahdaviego, rozgrywający się w noce 8 i 9 stycznia 2026 roku. Obejrzyj zwiastuny, przeczytaj historię i zobacz udokumentowane zapisy, które za nią stoją.
Dwie noce 8–9 stycznia 2026 r. — masakra w Raszt i najkrwawsze 48 godzin irańskiego powstania Szkarłatna Zima.
Liczby z wycieków mogą jedynie zarysować skalę, ale świadectwa naocznych świadków czynią ją niezaprzeczalną.
Ostrzeżenie: Ta sekcja zawiera dokumentalne fotografie ofiar śmiertelnych, rannych protestujących, worków na zwłoki i kostnic. Zdjęcia są tu reprodukowane na zasadzie prawa cytatu i użytku redakcyjnego, ponieważ oficjalny przekaz zaprzecza samym wydarzeniom.
8 stycznia 2026 r. reżim przeszedł od działań policyjnych do pełnego tłumienia zamieszek przy użyciu wojska. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wydał wyraźny rozkaz użycia ostrej amunicji przeciwko nieuzbrojonym cywilom — to najbardziej brutalna akcja pacyfikacyjna w historii Republiki Islamskiej. Jednostki IRGC i Basidż rozmieściły snajperów, transportery opancerzone i śmigłowce obserwacyjne. Atakowano placówki medyczne, a lekarzy udzielających pomocy rannym aresztowano.
Jednym z najkrwawszych incydentów była masakra w Raszt w 2026 r.: HRANA udokumentowała co najmniej 392 zabitych w samym Raszcie, w zdecydowanej większości po odcięciu internetu. Amnesty International i Human Rights Watch udokumentowały śmierć co najmniej 28 protestujących i osób postronnych w 13 miastach w 8 prowincjach między 31 grudnia 2025 r. a 3 stycznia 2026 r. — jeszcze przed rozpoczęciem najbardziej krwawej fazy tłumienia. W miasteczku Malekshahi w prowincji Ilam: Reza Azimzadeh, Latif Karimi, Mehdi Emamipour, Fares (Mohsen) Agha Mohammadi i Mohammad Reza Karami zostali zastrzeleni przez siły IRGC z wnętrza bazy Basidż. W Azna, prowincja Lorestan: Vahab Mousavi, Mostafa Falahi, Shayan Asadollahi, Ahmadreza Amani, Reza Moradi Abdolvand i szesnastoletni Taha Safari — jego ciało zostało odebrane rodzinie przez służby.
3 stycznia Chamenei oświadczył, że „podżegacze muszą zostać przywołani do porządku”. 5 stycznia szef sądownictwa nakazał prokuratorom wykazać się „brakiem pobłażliwości”. Władze zmusiły rodziny niektórych ofiar do wystąpień w mediach państwowych i przypisania zgonów nieszczęśliwym wypadkom, grożąc w przypadku odmowy potajemnym pochówkiem.
Liczba ofiar stała się jedną z najbardziej spornych kwestii we współczesnej historii Iranu. Oficjalne dane rządu Pezeszkiana, opublikowane 1 lutego 2026 r., mówiły o 3117 zabitych (w tym ok. 214 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa). Zweryfikowana lista imienna HRANA, opublikowana 23 lutego 2026 r. w raporcie zatytułowanym Szkarłatna Zima, odnotowała 7007 potwierdzonych zgonów — 6488 dorosłych protestujących, 236 nieletnich, 207 pracowników służb bezpieczeństwa i 76 osób postronnych — przy czym 11 744 przypadki były nadal analizowane. Iran International niezależnie zestawił 6634 nazwiska. Sieć lekarzy w rozmowie z The Guardian ostrzegała, że bilans może przekroczyć 30 000.
Magazyn Time, 25 stycznia 2026 r., poinformował o liście 30 304 zgonów związanych z protestami, zarejestrowanych w szpitalach cywilnych tylko w dniach 8–9 stycznia, cytując dwóch wysokich rangą irańskich urzędników, którzy stwierdzili, że administracji „zabrakło worków na zwłoki” i zamiast ambulansów używano „naczep ciężarówek”. Wyciekłe wewnętrzne raporty wywiadu IRGC z 22–24 stycznia szacowały liczbę ofiar na 33 000 — 36 500 — dane te zostały opublikowane przez Iran International 25 stycznia na podstawie dokumentów Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, obejmujących ponad 400 miast. Wyciekły raport parlamentarny cytował liczbę 27 500. Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. sytuacji praw człowieka w Iranie, Mai Sato, stwierdziła 22 stycznia, że liczba zabitych może przekroczyć 20 000. Reza Pahlavi, powołując się na sieci diaspory informujące The Sunday Times, określił sumę na około 50 000, w tym około 15 000 w samym Teheranie.
Niezależnie od tego, która liczba potwierdzi się po niezależnym śledztwie, dolna granica — wyciek 36 500 nazwisk podany przez Iran International — już teraz czyni 8–9 stycznia 2026 r. najkrwawszymi dwoma dniami represji w nowożytnej historii Iranu. Iran International znalazł mniej niż 100 wspólnych nazwisk między swoją listą a rządową, opisując oficjalne statystyki jako „hańbiącą próbę zbagatelizowania skali największej masakry ulicznej we współczesnej historii Iranu”. 11 lutego 2026 r. prezydent Masud Pezeszkian publicznie przeprosił naród irański za masakry — co było bezprecedensowym przyznaniem się do winy.

Lekarz, z którym wywiad przeprowadziło Centrum Praw Człowieka w Iranie ze szpitala w Isfahanie, opisał osiemnaście kolejnych operacji urazów czaszkowo-mózgowych podczas jednej nocy. Krew gromadziła się w rynnie przed salą operacyjną. Liczba zmarłych w dokumentacji szpitalnej była fałszowana. Zwłoki były zabierane z kostnic o 3 nad ranem przez agentów Basidż i chowane w nieoznaczonych grobach; rodzinom poszukującym bliskich grożono potajemnym pochówkiem, jeśli nie wyprą się prawdy.
Time, cytując wypowiedzi dwóch wysokich rangą irańskich urzędników ochrony zdrowia z 25 stycznia 2026 r.: „Zabrakło worków na zwłoki. Zamiast karetek używano naczep ciężarówek”.
W Raszt siły IRGC i Basidż podłożyły ogień pod zabytkowy kryty bazar po uprzednim zablokowaniu wyjść, a następnie otworzyły ogień do cywilów uciekających przed dymem. HRANA udokumentowała co najmniej 392 zabitych w samym Raszt; Iran HRM odnotował nawet do 3000 osób. Ocalali opisywali dobijanie rannych strzałami z bliskiej odległości.

Le MondeLe Monde pod warunkiem zachowania anonimowości, opisywali oddziały ratunkowe, w których podłóg nie nadążano myć między kolejnymi pacjentami. Jeden z lekarzy w szpitalu publicznym w Teheranie powiedział, że personel pracował przez trzy zmiany z rzędu, usuwając kule z czaszek i klatek piersiowych; korytarze zapełniały się rannymi szybciej, niż sanitariusze nadążali z ich transportem.
„Chodziliśmy we krwi” — powiedziała gazecie młoda lekarka chirurg. „Woda z mopów była czerwona. Przynosili dzieci. Przynosili chłopców z rozerwanymi twarzami”. Administratorzy szpitali otrzymali polecenie, pod groźbą zwolnienia, rejestrowania ofiar protestów pod innymi kodami rozpoznania — takimi jak „wypadek samochodowy”, „upadek z wysokości” czy „nieznana przyczyna”. Drugiej nocy zabrakło worków na zwłoki.
Poza murami szpitala oddziały IRGC i Basidż przygotowały zasadzkę na bazarze w Raszt — wyjścia zostały zaspawane, a następnie otworzono ogień do osób próbujących uciec. Poniższe zdjęcie pokazuje to, co pozostali przy życiu kupcy zastali na bazarze o świcie. Washington Post · Iran HRM.


Amnesty International opublikowała zdjęcia dwudziestu ośmiu zidentyfikowanych ofiar z pierwszych dziesięciu dni stycznia 2026 r. — to kolaż, który irańskie państwo próbowało przez tygodnie usunąć z internetu. Każda twarz jest małym aktem oporu wobec wizji reżimu, w której protestujący stają się jedynie statystyką, a statystyki — plotką.
Kolaż nie jest wyczerpujący. HRANA (Human Rights Activists News Agency) i Iran Human Rights (IHRNGO) w momencie publikacji wciąż weryfikowały nowe nazwiska każdego dnia — a reżim nadal aresztował rodziny, które próbowały je upublicznić.

Zeznania z terenu i dowody wizualne wskazują, że jednostki bezpieczeństwa reżimu podpaliły zatłoczony, kryty bazar w Raszt, zablokowały wyjścia i otworzyły ogień do nieuzbrojonych cywilów uciekających przed dymem. Iran Human Rights Monitor, 22 stycznia 2026 r..


Według wielu naocznych świadków, nagrań i zdjęć zebranych przez Iran Human Rights Monitor Gdy dym i ogień rozprzestrzeniły się w zaułkach, cywile chroniący się w sklepach zostali zmuszeni do ucieczki. W tym momencie siły bezpieczeństwa otworzyły ogień z ostrej amunicji i śrutu do osób wybiegających z dymu. Świadkowie podają, że wielu zastrzelonych było nieuzbrojonych; niektórzy zostali zabici w sposób, który ocalali opisali jako
Nagrania z tamtego wieczoru zarejestrowały nieprzerwaną strzelaninę i doniesienia o wielu ofiarach w ciągu zaledwie kilku minut. Inni opisywali uwięzienie w ślepych zaułkach w miarę rozprzestrzeniania się ognia, brak reakcji na wezwania służb ratunkowych i bycie postrzelonym w plecy po wydostaniu się na otwartą ulicę. strzały dobijające oddawane, gdy już leżeli na ziemi.
Nagrania z tamtego wieczoru rejestrują nieprzerwaną strzelaninę i doniesienia o wielu ofiarach w ciągu zaledwie kilku minut. Inni opisywali uwięzienie w ślepych zaułkach w miarę rozprzestrzeniania się ognia, brak reakcji na wezwania służb ratunkowych i bycie postrzelonym w plecy po wydostaniu się na otwartą ulicę.
zauważa, że celowe użycie ognia w miejscu zgromadzeń cywilnych, blokowanie dróg ucieczki i strzelanie z ostrej amunicji do nieuzbrojonych osób stanowią rażące naruszenia międzynarodowego prawa praw człowieka — w tym prawa do życia oraz zakazu okrutnego i nieludzkiego traktowania. Iran Human Rights Monitor zauważa, że celowe użycie ognia w miejscu zgromadzeń cywilnych, blokowanie dróg ucieczki i strzelanie z ostrej amunicji do nieuzbrojonych osób stanowią rażące naruszenia międzynarodowego prawa praw człowieka — prawa do życia oraz zakazu okrutnego i nieludzkiego traktowania.
Prowadzone w sposób powszechny lub systematyczny, ostrzegała ta sama organizacja, takie czyny mogą stanowić zbrodnie przeciwko ludzkości w myśl międzynarodowych standardów prawnych. To, co wydarzyło się na historycznym bazarze w Raszt, nie było odosobnionym starciem; dostępne dowody wskazują na celową operację, w której cywile byli bezpośrednim celem.


W tygodniach po styczniowych masakrach irański wymiar sprawiedliwości przeszedł do nowej strategii: seryjnych, skoordynowanych zaprzeczeń. Bezprecedensowa fala dementi nie sygnałuje przestrzegania prawa — lecz wyrachowane wykorzystanie fazy „wstępnego dochodzenia” do izolacji oskarżonych i pozbawienia ich jakiejkolwiek obrony. Iran Human Rights Monitor, 28 lutego 2026 r..

24 lutego 2026 r. władze sądownicze — zaprzeczając faktowi wydania wyroku śmierci — potwierdziły, że dwunastoletnia Mahsa Sarli przebywa w areszcie pod zarzutem „propagandy przeciwko państwu” oraz „członkostwa w grupie mającej na celu naruszenie bezpieczeństwa narodowego”. Oba zarzuty, zgodnie z irańskim Islamskim Kodeksem Karnym z 2013 r., nie mogą być postawione dziecku w jej wieku: osoby między 9 a 15 rokiem życia nie ponoszą dorosłej odpowiedzialności karnej, a można wobec nich stosować jedynie środki wychowawcze.
Jej zatrzymanie narusza również Konwencję o Prawach Dziecka, której Iran jest sygnatariuszem — Artykuł 37 (zakaz arbitralnego zatrzymania dzieci), Artykuł 40 (specjalistyczne sądownictwo dla nieletnich), Artykuły 13 i 15 (wolność słowa i zgromadzeń) oraz nadrzędną zasadę dobra dziecka. Według irańskiego Kodeksu Postępowania Karnego dziecko musi zostać natychmiast przekazane do Prokuratury ds. Nieletnich; przesłuchania przez agentów bezpieczeństwa i proces przed Sądem Rewolucyjnym są wyraźnie zabronione.
23 lutego rzecznik sądownictwa opisał zatrzymanych protestujących poniżej osiemnastego roku życia jako osoby, które „popełniły czyny zabronione i pozostają w areszcie na czas procesowania ich spraw” — takie etykietowanie przed jakimkolwiek skazaniem narusza zasadę domniemania niewinności zapisaną w Artykule 14 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (ICCPR).
23 lutego 2026 r. Asadollah Jafari, prezes sądu w prowincji Isfahan, zaprzeczył, by wydano wyroki śmierci na Samana, Armana i Rahmana Kiani-Vafa — trzech braci zatrzymanych podczas styczniowych protestów — i pochwalił lokalny wymiar sprawiedliwości za procedowanie „spraw podżegaczy z szybkością, precyzją i stanowczością”.
Właśnie to kładzenie nacisku na szybkość w sprawach zagrożonych karą główną jest naruszeniem samym w sobie. Artykuł 14(3) ICCPR gwarantuje oskarżonemu „odpowiedni czas i możliwości do przygotowania obrony”: czas na zapoznanie się z aktami, konsultację z prawnikiem, przygotowanie dowodów i wezwanie świadków. Komitet Praw Człowieka ONZ wielokrotnie stwierdzał, że sprawy o karę śmierci muszą spełniać najwyższe standardy rzetelnego procesu — i że nie ma od tego wyjątków, nawet w „sprawach o bezpieczeństwo” czy stanach wyższej konieczności.
Wzór jest powtarzalny. Iran Human Rights Monitor dokumentuje skoordynowane zaprzeczenia w dziesiątkach mediów powiązanych z państwem w dniach 24–25 lutego: strategiczną próbę nasycenia przestrzeni medialnej, uciszenia międzynarodowego oburzenia i zakończenia nierzetelnego procesu w ciszy podczas fazy „dochodzenia”. Przetrzymywanie oskarżonych w tej fazie przez długi czas — bez niezależnego obrońcy czy dostępu do szczegółów sprawy — samo w sobie stanowi arbitralne zatrzymanie na mocy Artykułu 9 ICCPR. W przypadku nieletnich, Artykuły 37 i 40 Konwencji o Prawach Dziecka czynią to naruszenie podwójnie ciężkim.
Same miasta rzadko pojawiają się w relacjach zachodnich mediów. Większość z tego, co widział świat, docierała przez okna diaspory: berliński Tiergarten, londyński Trafalgar Square, waszyngtoński Lafayette Park. Miasta wymienione poniżej to te, które były pustoszone — Nejszabur, Raszt, Marvdasht, Azna, Javanrud, Meszhed, Kermanszah — miejsca bez biur korespondentów, gdzie przepustowość łącza ograniczono do minimum, a jedyną kamerą był telefon w kieszeni chłopca, który nie dożyje rana.
„Wrócili z kuzynem zawiniętym w prześcieradło. Sklep, w którym pracował, wciąż jest otwarty. Nikt nie odważy się umieścić jego nazwiska w witrynie”. — świadectwo zebrane przez Centrum Praw Człowieka w Iranie, Isfahan, 16 stycznia 2026 r.

Siedem nazwisk z listy, której najniższe zweryfikowane szacunki sięgają dziesiątek tysięcy ofiar.
Polecany film
77 Godzin — film o dwóch nocach Iranu
Psychologiczny thriller Vahida Mahdaviego, rozgrywający się w noce 8 i 9 stycznia 2026 roku. Obejrzyj zwiastuny, przeczytaj historię i zobacz udokumentowane zapisy, które za nią stoją.
Po śmierci Chameneiego i objęciu władzy przez jego syna Modżtabę 9 marca 2026 r., reżim powrócił do jedynego instrumentu, któremu w pełni ufał.
Ostrzeżenie: Ta sekcja zawiera portrety straconych więźniów i opisy zabójstw dokonywanych przez państwo.


Powieszony 19 marca 2026 r. — zarzut moharebeh („wojna przeciwko Bogu”) za rzekome uszkodzenie pojazdu Basidż. Jego rodzina otrzymała powiadomienie z mniej niż dwunastogodzinnym wyprzedzeniem.New York Times.Saleh Mohammadi, 19 lat — gwiazda zapasów z Kom
Aresztowany 8 stycznia, powieszony 14 stycznia 2026 r. po czterodniowym tajnym procesie — właściciel sklepu odzieżowego, którego jedynym udokumentowanym przewinieniem była obecność na ulicy.Erfan Soltani — Fardis
Osiemnaście lat. Powieszony w kwietniu 2026 r. pod zarzutami związanymi z niszczeniem mienia państwowego podczas styczniowych protestów.Amirhossein Hatami
Pierwsza kobieta powiązana z powstaniem 2025–2026, która stanęła przed egzekucją — skazana na śmierć wraz z mężem i dwiema innymi osobami za rzekome rzucanie przedmiotami z dachu.Bita Hemmati
Szubienica co czterdzieści osiem godzin — głównie nastolatkowie i właściciele sklepów — przy niemal całkowitej blokadzie informacji.
Dwa tygodnie po rozpoczęciu uderzeń, Irańczycy, którzy wcześniej popierali działania zagraniczne, pisali do BBC. Nie parafrazujemy ich.
„Przez lata protestowaliśmy. Za każdym razem nas uciszali. Kiedy zaczęły się uderzenia, pomyślałam, że to coś, czego reżim nie przetrwa. Teraz widzę strach w oczach ludzi. Nie mogę już znaleźć spokoju. Budzę się albo przy dźwiękach eksplozji, albo z koszmarami o nich”.Sama, 31 lat — inżynierka, Teheran
„Widząc te ogromne pożary i słysząc wybuchy, widząc przerażone dzieci we łzach — co, jeśli zostaniemy ze zgliszczami, a rządy mułłów będą jeszcze bardziej opresyjne?”Mina, 28 lat — nauczycielka
„Ludzie twierdzą, że zmiana musi pochodzić z wewnątrz — jakbyśmy nie próbowali. Na litość boską, czy ci ludzie zapomnieli o niezliczonych workach z ciałami zabitych protestujących? Czy to nie było zaledwie dwa miesiące temu?”Reza, 40 lat — inżynier, Isfahan
„To zniewaga dla narodu irańskiego, gdy nazywacie dyskryminujące prawo częścią naszej kultury”.Masih Alinejad — Yale Law School, 2019
Dokumenty
Długometrażowe filmy dokumentalne o Iranie
Filmy fabularne, śledztwa i trzyczęściowa seria o powstaniu, represjach i ludziach stojących za świadectwami.
Irańskie siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do protestujących w kilku miastach przez dwie kolejne noce. Raszt odnotował największą liczbę ofiar w ciągu jednej nocy podczas powstania; same rejestry szpitalne z tych dwóch nocy odnotowały 30 304 ofiary.
licznik ofiar śmiertelnych · jak weryfikowane są te dane · twarze zabitych